Najpierw był chaos (a może nie)…

To było około 2009 roku. Zaczynałem jak większość osób w IT. Administracja systemami, pomoc użytkownikom. Z czasem pojawiły się projekty wdrożeniowe nowych rozwiązań. W moim życiu pojawił się Powershell (język skryptowy), który zaoszczędził mi dużo czasu dzięki automatyzacji powtarzalnych zadań administratora i inżyniera w IT. Kariera pędziła z wiatrem.

Produktywność

Od samego początku miałem to szczęście wejść w tematykę produktywności i oszczędności czasu na powtarzalnych zadaniach.

Gettings Things Done, planowanie, przegląd tygodniowy zadań czy budowanie dobrych nawyków – wszystko po to aby robić to co sprawia mi przyjemność i jest ważne. Powtarzalne rzeczy robiły (i robią nadal) za mnie skrypty i automatyzacje różnych maści.
Z czasem zacząłem zauważać że jestem lepiej zorganizowany niż moi przełożeni. Pomyślałem, że mają więcej na głowie i to jest powodem. Robiłem zatem wszystko aby im pomóc.

Obserwacje

I tak po 4 latach zostałem liderem zespołu. Pomyślałem „teraz to się zacznie Damian”. Planowanie, delegowanie, rozliczanie. Od projektów po wewnętrzne kwestie organizacyjne.  Ale czekałem, czekałem i czekałem, ale nic mnie nie zaskoczyło. Ilość projektów, maili, spotkań – wszystko i owszem się zwiększyło kilka krotnie. Ale nawyki wypracowane wcześniej działały.

Była jedna rzecz która nie dawała mi spokoju. Ilość systemów w firmach w jakich są przetwarzane dane. Wiele systemów a w każdym z nich pracownicy mają czynności do wykonania. Do tego chaotyczna komunikacja wewnętrzna oparta na mailach liczonych w tonach.

Poczta email, zasoby plikowe, zarządzanie projektami, systemy CRM, systemy kadrowe, systemy do obiegu dokumentów i faktur. Jak zwiększyć produktywność i dobre nawyki pracowników skoro systemy z jakich korzystamy działają osobno.

Rozwiązanie wielu problemów produktywności znałem od lat. Integracja systemów i automatyzacja. Od lat wykonywałem je w obszarze IT, więc dlaczego nie robić tego dla zwiększania produktywności w zespołach i biznesie. To co mogłem zacząłem integrować i automatyzować. Zaskoczyło.

Centrum Oswajania Smoków

Aplikacje i usługi działające w jednej firmie są jak trójgłowy smok – niby razem ale każda głowa działa osobno. Dlatego założyłem Centrum Oswajania Smoków.
Obecnie jest wiele narzędzi umożliwiających automatyzację zadań, współdzielenie plików, komunikację czy synchronizację danych pomiędzy aplikacjami webowymi. Wszystko po to by móc skupić się nad tym co najważniejsze.
Chętnie Ci pokażę rozwinięcie tej histori. Zapraszam do CENTRUM OSWAJANIA SMOKÓW